Normandia, czerwiec 2014

NORMANDIA, 70 LAT PÓŹNIEJ.

Rankiem 6 czerwca 1944 roku na plażach okupowanej przez Niemców Normandii rozpoczął się największy desant morski w historii II wojny światowej. Tego dnia alianci rzucili do walki około 150 tysięcy żołnierzy – amerykańskich, brytyjskich i kanadyjskich. Tylko w pierwszym dniu operacji desantowej poległo ich około 10 tysięcy.
70 lat później, w czerwcu 2014 roku na oficjalne rocznicowe obchody zjechały się głowy państw z całego świata. Ale byli tam również miłośnicy historii wojskowości, rekonstruktorzy, entuzjaści inscenizacji historycznych oraz setki tysięcy zwykłych turystów. Przybyli z wielu krajów. Podczas wędrówki z aparatem po normandzkich plażach natknąłem się m.in. na rekonstruktorów z Polski, Czech, Norwegii, Włoch, Szwajcarii, Belgii, Wielkiej Brytanii, USA. Wszyscy w alianckich mundurach z okresu II wojny światowej, często jeżdżący słynnymi amerykańskim Jeep’ami lub innymi pojazdami z epoki. Łączyło ich jedno. Przyjechali oddać – każdy na swój sposób – hołd poległym żołnierzom oraz żyjącym weteranom walk z czerwca 1944 roku.

Niniejszy cykl zdjęć jest zapisem wydarzeń i sytuacji, których byłem świadkiem podczas kilku czerwcowych dni w 2014 roku. Dedykuję go Teddy’emu – bez którego nigdy by nie powstał.